Story of one picture


This blog is dedicated to reflections on leadership, business, and technology.
Each story is complemented with photographs, which are worth a thousand words.
Enjoy reading and hearing
Podcast available at:

St(I)up(A)id

St(I)up(A)id

Thursday, January 15, 2026

by Aleksander Poniewierski, APConsulting

Ach ten krajobraz … spokojny, niemal medytacyjny, ale w istocie jest zapisem niepokoju. Bagan nie powstał w próżni harmonii. Był budowany w epoce rywalizacji, wojen dynastycznych, napięć religijnych i walki o kontrolę nad szlakami handlowymi. Świątynie, które dziś wyglądają jak symbole kontemplacji, były także odpowiedzią na lęk: przed chaosem, przed utratą władzy, przed przemijaniem. W tym sensie Bagan jest bliższy naszej epoce, niż chcielibyśmy myśleć.

Współczesny świat technologii i biznesu również funkcjonuje w stanie permanentnego napięcia. Konflikty geopolityczne, wojny hybrydowe, kryzysy energetyczne i wyścig o dominację w AI tworzą środowisko, które badacze z MIT i Santa Fe Institute określają jako era chronic uncertainty, czas, w którym niepewność nie jest wyjątkiem, lecz stałym parametrem systemu. Badania pokazują, że w takich warunkach najlepiej radzą sobie organizacje i liderzy, którzy nie próbują „przewidywać przyszłości”, lecz budują zdolność do szybkiego przełączania strategii (strategic optionality) lub wspomniany przeze mnie w ostatnim blogu Liquid Enterprise.

Bagan podpowiada, co robić w czasie niepokoju. Po pierwsze: inwestować w sens, nie tylko w siłę. Historycy wskazują, że intensywne fundowanie świątyń było sposobem stabilizacji społecznej, wspólna narracja (o zrozumiałym celu) redukowała lęk i chaos. Dzisiejszy odpowiednik to kultura organizacyjna i klarowny cel istnienia firmy, co potwierdzają badania McKinsey: zespoły z silnym „why” są bardziej odporne na kryzysy niż te oparte wyłącznie na KPI czy ocenach półrocznych.

Po drugie: decentralizować ryzyko. Bagan nie był jednym monumentalnym projektem, lecz setkami mniejszych. Gdy jeden upadał, inne trwały. To dokładnie ta sama logika, którą dziś stosują odporne modele biznesowe: portfele produktów, zespoły autonomiczne, rozproszone centra decyzyjne. W czasach konfliktu monolity pękają szybciej niż sieci. Czy więc resilience jest odpowiedzią na zapewnienie sobie i klientom bezpieczeństwa?

I wreszcie: liderzy muszą nauczyć się myśleć w kategoriach pokoleń, nie cykli nagłówków gazet czy badań poparcia społecznego. Neurobiologia decyzji pokazuje, że stres skraca horyzont poznawczy. Tak, reagujemy impulsywnie, zamiast strategicznie. Bagan jest dowodem, że największe struktury powstają wtedy, gdy ktoś świadomie działa wolniej niż świat wokół niego. O zgrozo ale jak to się ma do „Innovator’s Dilemma” Claytona Christensena?

Być może więc najważniejsze pytanie w czasach globalnego niepokoju nie brzmi: jak przetrwać kolejny kryzys, lecz: jak ten kryzys wykorzystać?

A w wielkim świecie dziś Iran znajduje się w stanie głębokiego napięcia: narastające protesty społeczne, wywołane kryzysem gospodarczym, ograniczeniami wolności i brakiem perspektyw, spotykają się z twardą reakcją państwa, w tym represjami i okresowymi blokadami komunikacji, co dodatkowo potęguje chaos i niepewność. W tle toczy się gra geopolityczna, a kraj funkcjonuje w logice ciągłego zagrożenia — wewnętrznego i zewnętrznego. Jedno z najważniejszych pytań, na które dziś świat nie zna odpowiedzi, brzmi: czy ośmielony sukcesem misji w Caracas lider największego mocarstwa nie popełni największego błędu XXI wieku. Sytuacja jest skrajnie niebezpieczna dla światowego pokoju i grozi starciem Wschodu z Zachodem.

 

No comments yet
Search