Story of one picture


This blog is dedicated to reflections on leadership, business, and technology.
Each story is complemented with photographs, which are worth a thousand words.
Enjoy reading and hearing
Podcast available at:

Rewolucja vs. Ewolucja

Rewolucja vs. Ewolucja

Tuesday, April 2, 2024

by Aleksander Poniewierski, APConsulting

Czym różnią się technologie rewolucyjne od ewolucyjnych? To bardzo ciekawy i inspirujący temat do rozważań. Ludzie mają swoje przyzwyczajenia. Używają różnych narzędzi, aby usprawnić sobie wykonywaną pracę.

Każdego dnia używamy technologii, która w sposób ewolucyjny rozwija się na naszych oczach. Bardzo często bierzemy do rąk nową wersję znanego narzędzia lub kupujemy nowe wersje produktów zawierających ulepszenia. Kategoria tych technologii, nazywana ewolucyjnymi lub „środkami przeciwbólowymi” (ang. pain killer), ma cechę podążania za nawykami i optymalizująca użycie poprzednich narzędzi. Kiedy wprowadzono puszki z konserwami, otwierano je nożem. Ale po pewnym czasie pojawił się otwieracz do puszek. Okazało się, że kłopotem było noszenie go, więc wprowadzono specjalnie tłoczone puszki i zawleczki do otwierania puszek siłą przeciętnego użytkownika. W urządzeniach optycznych, np. mikroskopach, zmiana ogniskowej wykonywana ręcznie została zastąpiona śrubą mikrometryczną. Ręczne strojenie częstotliwości odbiornika radiowego zastąpiono suwakiem, a następnie elektronicznym układem. Wszystko, słuchając użytkowników i reagując na ich potrzeby. Joseph Guillotin walczył o humanitarne ścinanie skazanych (którym jedynie w taki sposób można było pomóc) podczas rewolucji we Francji i poszukiwał urządzenia, które może zastąpić kata. Konstrukcję gilotyny opracował Tobias Schmidt, niemiecki producent fortepianów, we współpracy z Antoine’em Louisem, sekretarzem Akademii Chirurgii. Podążanie technologii za nawykiem jest z nami od dawna.

Po drugiej stronie mamy rewolucyjne rozwiązania technologiczne. Całkowicie nieintuicyjne. Nazywa się je również „vitamin water”. One tworzą nowe nawyki. W historii jest wiele wspaniałych przykładów tak skrajnie nieoczywistych, że pięknych. Człowiek jeździł na koniu. Po wynalezieniu samochodu, wstawiono miejsce pasażera do środka pojazdu. Przez wieki podpatrywano ptaki i owady i sposób, w jaki unoszą się w powietrzu. Naśladowano ruch skrzydeł. Maszyny latające mają jednak nieruchome skrzydła i działają na innej zasadzie. Słynne powiedzenie, znane dzięki Yuval Noah Harariemu, że ciągłe udoskonalanie świeczek nie doprowadziłoby nas do wynalezienia żarówki, dobrze oddaje te przypadki.

Ale jest jeszcze połączenie obu skrajności. Rozwiązania, które podążają za nawykiem, ale z wykorzystaniem zupełnie innych metod lub materiałów. Bardzo dobrym przykładem jest plastik i inne materiały syntetyczne. Tworzą one grupę rozwiązań technologicznych łatwych do adaptacji (nie trzeba zmieniać nawyków) a równocześnie bardzo przełomowych. Podobnie jest ze sztuczną inteligencją (generatywną) czy drukiem 3D.

Zdjęcie wykonane w Cartagenie (Kolumbia) w muzeum kolonializmu. Gilotyna przywieziona z Francji na znak dorobku i dominacji cywilizacji zachodu w 1801 roku.

Zdjęcie dedykuję ku przestrodze, abyśmy nie uznawali za symbole rozwoju rzeczy, które mają nam ułatwić pracę.

No comments yet
Search