Story of one picture


This blog is dedicated to reflections on leadership, business, and technology.
Each story is complemented with photographs, which are worth a thousand words.
Enjoy reading and hearing
Podcast available at:

Korporacyjna gra

Korporacyjna gra

Tuesday, February 20, 2024

by Aleksander Poniewierski, APConsulting

Niedawno byłem świadkiem niezwykle fascynującej rozmowy na temat tego, dlaczego ludzie pracujący w korporacjach i rozumiejący ten świat tak dobrze odnajdują się w świecie mediów społecznościowych lub w polityce. Początkowo byłem trochę wycofany w tej dyskusji, słuchając argumentów, że liderzy korporacyjni mają zdolność słuchania, dzięki czemu potrafią diagnozować potrzeby i znajdować rozwiązania. Pojawił się wątek doświadczenia oraz szybkiego zdobywania wiedzy. Jednak gdy rozmowa skierowała się ku wielbieniu doświadczeń korporacyjnych i uznawaniu ich za magiczny klucz do sukcesu, przedstawiłem swój punkt widzenia na tę sprawę.

Chociaż nie jestem psychologiem (choć poważnie rozważam studia na tym kierunku może ktoś podpowie mi gdzie najlepiej), wiem, że życie w korporacji to pewien proces, w którym niezwykle ważne jest świadome rozumienie i stosowanie ról (można by rzec, schematów manipulacji). Kiedyś przeczytałem książkę Erica Berne'a „Games People Play”, która jest obok kilku innych klasyków o działaniu korporacji lekturą obowiązkową. Zasady przyjmowania ról oraz ich świadomego lub wyuczonego stosowania są fundamentem funkcjonowania tych relacji. Dobry nauczyciel lub mentor w korporacji, a także uważna i świadoma obserwacja mechanizmów, to klucz do sukcesu. Można wysłuchać wiele krytycznych opinii na temat tego, czy stosowanie się do mechanizmów trójkąta Karpmana jest zdrowe, etycznie poprawne, czy nawet czy nie jest to forma manipulacji, ale po prostu taki jest ten świat i jeśli chcesz grać w orkiestrze, nie możesz fałszować. Ciągłe i zmienne, stałe i konsekwentne przyjmowanie ról kata, ofiary i zbawcy jest rutyną.

Ale kto jest perfekcyjnym graczem? Gdzie leży klucz? W rozmowie, o której wspomniałem na początku, powiedziałem, że wewnątrz korporacji, jak i w relacjach z światem zewnętrznym, bardzo łatwo jest zdiagnozować kolejność, jaką przyjmują jej członkowie. Mistrzowie tej gry posiadają jednak umiejętność bycia nieprzewidywalnym. To właśnie oni wygrywają w „korporacyjnych gierkach”. Ci, którzy mają utarty schemat działania, są łatwi do „przewidzenia”.

Typowy „nieskuteczny” lider postępuje według schematu: ofiara przed przełożonymi lub klientami – wybawca dla zespołu – kat dla współpracowników na tym samym poziomie. Ten układ, powtarzany w każdym procesie projektowym, jest łatwy do przejrzenia i każdy na różnych poziomach korporacji stosunkowo szybko uczy się, jak się zachować. Zmienność, nawet w tych samych lub podobnych sytuacjach, jest kluczowa w korporacji.

W świecie mediów społecznościowych, w rozmowach biznesowych czy podczas budowania biznesu, doświadczenie zdobyte w korporacji jest bezcenne. Jednak istnieje tu pułapka. Wielu przenosi te bardzo dobrze funkcjonujące role na życie prywatne, na relacje w domu lub z przyjaciółmi, co przeważnie kończy się źle. Czy więc oddzielanie życia zawodowego od prywatnego jest de facto umiejętnością bycia naturalnym, bycia sobą w życiu prywatnym? Tylko które "ja" jest prawdziwe?

Zdjęcie zrobione w więzieniu Alcatraz w San Francisco w 2010 roku dedykuję wszystkim, którzy mają odwagę uciec z więzienia. Nielicznym się to udaje, ale jeśli już wam się to uda, staniecie się legendą.

No comments yet
Search