Story of one picture
Each story is complemented with photographs, which are worth a thousand words.
Enjoy reading and hearing

Koniec konsultingu, jaki znamy?
by Aleksander Poniewierski, APConsulting
Ostatnio sporo mówi się o końcu konsultingu. O tym, jak AI zmiecie z rynku całe firmy. Teza ta jest bardzo odważna. Jako weteran tej branży postanowiłem przedstawić trzy argumenty za i trzy przeciw. A więc:
- Firmy konsultingowe dążą do zwiększenia marży. Istnieje naturalna pokusa automatyzacji zadań. Jako że w większości są to analizy intelektualne, łatwo sobie wyobrazić masowe stosowanie AI.
- Firmy konsultingowe dążą do rozwiązywania problemów, które już kiedyś ktoś gdzieś rozwiązał. W zasadzie większość klientów zadaje pytanie: „Gdzie to już robiliście?”. AI cudownie wspomoże w tym zadaniu.
- Firmy konsultingowe pracują szybko. Jeden weekend i jest oferta z podejściem, dwa tygodnie i opisany w szczegółach plan wprowadzenia zmian. AI pełnić będzie rolę challengera i normalizatora procesu realizacji.
20–30% działań efektywnościowych od zaraz można zmigrować do odpowiednich narzędzi AI. Mówię „odpowiednich”, bo pułapką będzie stawianie na jedno narzędzie do wszystkiego. Bardzo dobrze argumentuje to @Tomasz Kibil.
A teraz pułapki:
- Wdrażanie AI zabija kulturę organizacyjną tych firm. Po 4 latach COVID-u nastąpiło zatarcie jednej lub dwóch warstw zespołów juniorskich. Kolejne naciski, aby proste i powtarzalne zadania były realizowane wyłącznie przez AI, spowodują, że za 5 lat nie będzie naturalnej sukcesji i utrzymania wiedzy w organizacji.
- Firmy konsultingowe kreują trendy rynkowe. Eksperymentują z klientami. Wprowadzają innowacje. AI sprowadzi krzywą ryzyka do absolutnego minimum — tym samym będziemy widzieli wiele powtarzalnych, jeśli nie identycznych, rozwiązań.
- Największe ryzyko: nadmierna standaryzacja i idealizacja działań operacyjnych firm. AI będzie oferowane klientom jako „watchdog” pilnujący efektywności. Ta oferta, sprzedawana jako „managed service”, już jest, a wkrótce będzie najlepiej sprzedającym się produktem firm konsultingowych. Pod hasłem „gwarantujemy” osiągnięcie zamierzonych celów tworzony i wdrażany będzie kaganiec operacyjny.
Konsulting będzie panicznie szukał mariaży z firmami technologicznymi oraz uczelniami technicznymi. Ciekawe, czy owe firmy zdecydują się na długoterminowe partnerstwa, czy same zbudują własne ramiona miękkiego doradztwa.
Jeszcze przez długi czas będziemy chcieli korzystać z klasycznego konsultingu. Rozmowy człowiek–człowiek oraz wspólne zespoły klienta i konsultanta po prostu działają. Można optymalizować, automatyzować, ale wszystko sprowadza się do ludzi. Nic tak nie działa jak pewność, że mój problem biznesowy, sprzedany profesjonalnej firmie, staje się jej problemem biznesowym. A to wymaga ZAUFANIA, którego, przynajmniej na razie, nie obserwuję w stosunku do narzędzi AI.




