Story of one picture
Each story is complemented with photographs, which are worth a thousand words.
Enjoy reading and hearing

Jak wybić się z tłumu ze swoją technologią
by Aleksander Poniewierski, APConsulting
Jesteśmy świadkami potężnej kłótni na arenie Unii Europejskiej. Tworzony przez ostatnie lata AI Act, podobnie jak inne regulacje, jest tak bardzo restrykcyjny (oczywiście dla państw UE), że rządzący uświadamiają sobie strzał w kolano. Właśnie agencja Reuters podała, że Francja i Niemcy nie są jednak zgodne co do jego powszechnego wprowadzenia. Chcą bronić swoich firm technologicznych i dać im odpowiednie pole pozycji do stawiania w szranki z technologią rodem z USA i Azji. Co za zaskoczenie!
Mam wrażenie, że od wielu lat proces regulacji technologii odbywa się wg zasady: niech coś przygotują, a potem się zobaczy, czy nam pasuje. Jednym z bardziej skutecznych sposobów na zarządzanie słabym lub wyrafinowanym liderem jest działanie wg zasady: nie podejmuję żadnych decyzji, bo połowa spraw się sama rozwiąże, a druga połowa nie wymaga rozwiązania. To wyczekiwanie na to, co się urodzi, właśnie generuje takie kwiatki. Sprawą zajmują się ludzie (nie mówię, że wszyscy), którzy nie mają praktycznie kontaktu z realnymi problemami wdrożeniowymi, nie mają doświadczenia z działaniem takich technologii w skali i z dużą komplikacją. To powoduje, że tworzą wyimaginowane regulacje dla wyimaginowanych problemów.
Nie wolno używać sztucznej inteligencji do behawioralnego profilowania użytkowników. Ale właśnie to jest cały potencjał tej technologii. Skoro żyjemy w świecie SPEED i możemy używając technologii przeciwdziałać skutkom działań, to musimy to robić w czasie rzeczywistym. Raportowanie historii to cecha technologii z lat 90. XX wieku.
W tym wszystkim najbardziej zabawne jest, że ci sami politycy i specjaliści biją na alarm, że z krajów europejskich do USA czy Azji wyjeżdżają największe talenty lub najbardziej zaawansowane technologie. No a co mają robić, skoro we własnych krajach zabrania się im rozwoju?
Ostatnio dużo czasu spędzam na rozmowach z twórcami startupów – taka to już kolej rzeczy (co mnie bardzo cieszy). Poza nielicznymi, większość młodych ludzi ma bardzo naiwne podejście do problemu rozwoju swojego biznesu. Z jednej strony chcieliby "zawojować świat", ale z drugiej nie mają odpowiedniego wsparcia ze strony doświadczonych, dobrze połączonych ze światem biznesu ludzi. Przypomina mi to jazdę w autobusie, kiedy jedzie uprzywilejowanym buspasem, a jego pasażerowie oglądają świat przez okno i wydaje im się, że tak wygląda biznes. Ale któregoś dnia przesiadają się z autobusu do swoich samochodów i stoją w korku, narzekając na niesprawiedliwość.
Zdjęcie zrobione w Etiopii w dolinie Omo. Kiedy pojawiasz się z profesjonalnym sprzętem, mieszkańcy wioski oczekują od ciebie opłaty za zrobienie zdjęć. I kazać sobie płacić po każdym ujęciu. Turyści z telefonami mogą robić dowolną ilość zdjęć, nie nękani przez lokalnych biznesmenów.
Dedykuję to zdjęcie wszystkim jadącym uprzywilejowanym autobusem, aby mieli świadomość, że ochrona kiedyś się kończy i rzeczywistość może ich przytłoczyć.




