Story of one picture


This blog is dedicated to reflections on leadership, business, and technology.
Each story is complemented with photographs, which are worth a thousand words.
Enjoy reading and hearing
Podcast available at:

Jagna, Basia ... bez znaczenia ...

Jagna, Basia ... bez znaczenia ...

Sunday, September 13, 2026

by Aleksander Poniewierski, APConsulting

Lipce. Jagna, która była najatrakcyjniejsza we wsi, wywożona jest na gnoju. Reymont pokazuje hipokryzję chłopów.

Auschwitz. W „Liście Schindlera” jest taka straszna scena, kiedy młody chłopiec pokazuje gest śmierci (kadr z filmu w poscie), stojąc na torowisku transportu kobiet do obozu koncentracyjnego. Motyw był zaczerpnięty z Claude’a Lanzmanna i jego serii „Shoah”. Po premierze filmu Steven Spielberg był atakowany za to, że w sposób haniebny obraził Polaków.

Julia z Lublina czy Mateusz z Susza. Zaszczuci przez rówieśników hejtem w internecie. Mimo że rodzice apelowali i zgłaszali sprawę do odpowiednich organów, ich dzieci nie wytrzymały napięcia i targnęły się na swoje życie. Wstrząsająca jest sprawa Dominika z Bieżunia, po którego śmierci internet zalała ponowna fala hejtu.

Czy to jest polska specyfika? Absolutnie nie. Można szybko odnaleźć wiele psychologicznych i socjologicznych przyczyn takiego zachowania ludzi.

Zmienia się medium na sieci społecznościowe. Od lat o problemie mówi się głośno, ale dopiero przypadek Barbary Gordon-Mroz przywołał ponownie temat do dyskusji.

Jedną rzeczą jest wina, a drugą samosąd oraz nieprawdopodobna wręcz podłość. Używanie argumentów, z którymi trudno dyskutować, usprawiedliwiających karygodne zachowanie i lincz.

Wójt ze wsi XYZ kradnie milion złotych. Dwa artykuły w prasie i wyważone opinie. Emigrant rzuca puszkę na trawnik i zostaje skopany przez „patriotów”. Filmik z tej egzekucji ma milion wyświetleń i 90% komentarzy popiera sprawców pobicia.

Afery korupcyjne na setki milionów. Oczywiste wały. Gruba skóra i gęsi tłuszcz. Nietykalność i obrona przez całe środowisko. Ukręcanie łba sprawie. Na drugim końcu łatwe do zrozumienia nieprawidłowości i środowisko, które pokazuje, jak w Lipcach palcami sprawcę. I jak w „Chłopach” jeszcze kilka tygodni temu ogrzewali się w cieple blasku Jagny i zabiegali o jej względy.

Wszyscy się znają, wszyscy wiedzą lepiej i o zgrozo, „oni wiedzieli, że coś tu śmierdzi”.

Zrobiłem wczoraj eksperyment. Po raz pierwszy napisałem pod dwoma postami na Facebooku, które były ewidentnym trollingiem, komentarz: „Uwaga, troll”. Jakiż się na mnie hejt wylał. Dlaczego? Bo byłem delikatny. Jakbym napisał w wulgarny i agresywny sposób swój komentarz, to jestem pewien, że nie tylko nie dostałbym anty komentarzy, ale jeszcze lajki i serduszka. Bo internet kocha przemocowców.

Myślę, że czas na pewien ruch społeczny z użyciem AI. Może zrobić roje agentów, które by nie tylko wywalały trolle z przestrzeni wirtualnych mediów, ale dla przykładu obnażały ich hipokryzję? Taki ruch przeciwko szmalcownikom ery GPT? Nie dość, że przysłużyłoby się to społeczeństwu, to jeszcze posprzątało ten bałagan, który sobie sami zrobiliśmy.

 

No comments yet
Search