Story of one picture


This blog is dedicated to reflections on leadership, business, and technology.
Each story is complemented with photographs, which are worth a thousand words.
Enjoy reading and hearing
Podcast available at:

Celowe komplikowanie spraw

Celowe komplikowanie spraw

Monday, April 15, 2024

by Aleksander Poniewierski, APConsulting

Czy możemy sobie wyobrazić życie w XIII wieku? Ludzie w znamienitej większości nie opuszczali swoich wiosek. Miasta, które były schronieniem dla władców oraz kupców wszelkiej maści, były niczym centra światów, zazwyczaj utożsamiane z królestwami. I w tym jakże prostym politycznie, ekonomicznie i gospodarczo koncepcie pojawia się myśliciel Wilhelm z Ockham, któremu przypisuje się jedną z ważniejszych zasad filozoficznych, naukowych i ekonomicznych. Ta zasada mówi, że nie należy mnożyć bytów ponad potrzebę (łac. "Entia non sunt multiplicanda praeter necessitatem"). W praktyce oznacza to, że wobec dwóch wyjaśnień zjawiska należy wybrać to prostsze, które zakłada mniej niepotwierdzonych założeń. Proste?

Brzytwa Ockhama, bo o tej zasadzie mowa, jest po dziś dzień stosowana do rozwiązywania impasów myślowych. Na myśl przychodzą mi rozważania we wszystkich programach publicystycznych ostatnich 48 godzin dotyczących ataku Iranu na Izrael. I nie dotykając samego zdarzenia, warto odnieść się do dyskusji i sposobu prowadzenia jej w mediach. Mianowicie, jedynie garstka komentatorów twierdzi, że zagadnienie to można wyjaśnić prosto, bo jest oczywiste. Większość, chcąc wypełnić czas antenowy, mnoży spekulacje, komplikuje temat i dobudowuje drugie, a nawet trzecie dno, nie tylko nie posiadając przesłanek, ale również wiedzy (w tym przypadku mając wyobraźnię).

Podobnie jest w opowiadaniach o technologii. Komplikujemy to zagadnienie, nie mówimy o mechanizmach oraz zasadach działania. Mnożymy możliwości wykorzystania, przez co pojawiają się teorie wręcz spiskowe. Zaznaczam, że mam wielki szacunek dla futurologów, którzy na podstawie przesłanek stawiają tezy. Ale w większości przypadków niestety tak nie jest. I tak, dla przykładu, dyskusja o General AI (AGI – Artificial General Intelligence) jest już tak abstrakcyjna, że podstawą tez są wnioski wyciągnięte z innych hipotetycznych tez. W rzeczywistości, stosując brzytwę, można powiedzieć prosto, etap, na którym jesteśmy, jest bardzo dynamiczny i zachwycający, i pomimo że modele są w stanie przewidzieć przyszłość (bazując na danych z przeszłości i opisowych zjawiskach), nie są w stanie rozwiązać problemów, z którymi człowiek nie jest w stanie sobie poradzić. Nie mówię o komplikacji obliczeniowej, lecz o znajdowaniu nietrywialnych sposobów rozwiązania problemów. Oczywiście może się to zmienić (i to niebawem), lecz na dziś tak nie jest. I dopatrywanie się w wygenerowanych przez AI obrazach przełomowych zdarzeń jest jak lanie wosku przez klucz i kojarzenie z wróżbą na andrzejkowy wieczór.

Komplikujemy rzeczywistość, wprowadzając element niepewności, strachu i zagrożenia. Nie staramy się promować tez prostych i tłumaczyć zagadnień takimi, jakie są. Myślę, że żyjemy w okresie, gdzie łatwo jest, jak nigdy przedtem, ze względu na dostępność mediów, wprowadzić społeczeństwo w stan niewiedzy, pomimo że wydaje się, że powinno być dokładnie na odwrót.

Zdjęcie wykonane w Hiszpanii w winnicy Volver. Istnieje tam dekoracja, cała ściana, do której włożono setki kieliszków. Percepcja nie pozwala na ogarnięcie całości, przez co obraz jest intrygujący i wciągający. A w rzeczywistości to po prostu kieliszki.

Dedykuję je tym, którzy potrafią mówić prosto o skomplikowanych zjawiskach, pomimo że są lekceważeni przez tych, którzy oczekują magii i sensacji.

No comments yet
Search