Story of one picture


This blog is dedicated to reflections on leadership, business, and technology.
Each story is complemented with photographs, which are worth a thousand words.
Enjoy reading and hearing
Podcast available at:

Ambicja nabyta

Ambicja nabyta

Friday, December 19, 2025

by Aleksander Poniewierski, APConsulting

Ambicja potrafi być silnikiem, ale bywa też materiałem wybuchowym. W pewien deszczowy wieczór, w hotelowym lobby podczas konferencji branzy tech, przy jednym stole spotkali się trzej ludzie: minister z pierwszych stron gazet, prezes międzynarodowego koncernu i młody założyciel startupu, który jeszcze wierzył, że „zmieni świat”.

Minister mówił o odpowiedzialności, lecz jego spojrzenie co chwilę uciekało ku telefonom doradców. Ambicja zaprowadziła go na szczyt, ale teraz kazała mu trwać tam za wszelką cenę. Badania psychologów polityki pokazują, że wraz ze wzrostem władzy rośnie skłonność do nadmiernej pewności siebie i ignorowania sygnałów ostrzegawczych. Zjawisko to opisano m.in. w pracach Iana Robertsona nad „syndromem hubris” u liderów.

Prezes mówił ciszej. Wiedział już, że ambicja w biznesie jest jak dźwignia: pozwala podnosić ogromne ciężary, ale źle użyta łamie kręgosłup organizacji. Ekonomia behawioralna od lat wskazuje, że menedżerowie najwyższego szczebla częściej podejmują ryzykowne decyzje nie dlatego, że muszą, lecz dlatego, że nie potrafią pogodzić się z granicą wzrostu. Ambicja przestaje wtedy motywować, a zaczyna domagać się ofiar: pracowników, etyki, a czasem całych firm.

Najgłośniej mówił startupowiec. Jego ambicja była jeszcze czysta, naiwnie moralna. Wierzył, że wystarczy pracować ciężej i szybciej od innych. Psychologia motywacji potwierdza, że na wczesnym etapie kariery ambicja silnie koreluje z kreatywnością i wytrwałością. Ale te same badania ostrzegają: bez refleksji i korekt ambicja szybko przechodzi w wypalenie, a poczucie misji w obsesję.

Gdy rozmowa się skończyła, każdy z nich wyszedł innymi drzwiami. Ambicja ich połączyła, ale poprowadziła w różne strony. Bo ambicja sama w sobie nie jest ani cnotą, ani wadą. Jest siłą. Motywuje tych, którzy potrafią ją ograniczać, i rujnuje tych, którzy pozwalają, by to ona wyznaczała im cel.

Ambicja może być zdrowa lub chora. Ta ostatnia jest popularna jak piasek. Ta zdrowa jest jak przyprawa z serii Diuna Herberta. Przenosi góry ale i powoli zabija. Na początku są nawigatorami którym zawdzięcza się skoki w przestrzeni miedzy gwiezdnej. Lecz gdy jest jej za dużo lub zażywana jest trwale, zamienia ich w kreatury.

Angkor Wat zbudowany przez Khmerów. Symbol potęgi. Używany przez następców, tych krwawych, jako symbol terroru. Ambicja było zbudowanie Państwa. Pewnie przez ambicje zostało zrujnowane. Nie wszystkich ambicje musza być wielkie ale musza być osiągalne i dawać satysfakcje z ich realizacji.

No comments yet
Search